Strona Główna

MOJA GALERIA

GALERIA
(Slub, Paryz i inne zdjecia)

Czas w Japonii

MOJE LINKI:
Alba Crux
Bractwo Maltańskie
Kalejdoskop zdarzeń

ARCHIWUM
2010
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec

01.06.2006 | Komentuj (4)
Dzis czwartek, skonczylam zajecia i o 3 jade ogladac wystawe w tutejszym muzeum, to akurat jedna z naprawde swietnych rzeczy w Matsuyamie. Tym razem sciagneli z Francji obrazy Picassa i Modiglianiego! Poprzednim razem byl Dali, ale sie nie zalapalam, a nastepne ma byc najslynniejsze malarstwo europejskie:) Tak wiec ide sie dokulturalniac;) potem jeszcze na zakupy i do domku, ech bede musiala sie troche pouczyc, ale na nic nie mam sily, nie wiem, klimat mi nie sluzy?;) A na serio, w piatek jade do Hiroshimy, 2 godz promem wiec bede zielono-fioletowa jak sie zaczolgam na lad. A potem impreza z Ula, w sobote zwiedzanie i kolejna impreza a w niedziele zwiedzanie i powrot. Ech zapowiada sie wesoly ale i meczacy weekend, a od poniedzialku znow rutyna;) Na razie uciekam, zycze wszystkim Szczesliwego Dnia Dziecka:D


08.06.2006 | Komentuj (1)
Ostatnio nie za bardzo mialam czas, zeby wpasc choc na chwilke, i cos napisac. W Hiroshimie bylo fantastycznie, pogoda dopisala. Trafilismy akurat na festiwal, piewrszy dzien kiedy mozna zaczac chodzic w jukatach, to takie letnie japonskie ubranie. A poniewaz zwykle kobiece jukaty sa przecudnie kolorowe, to wygladalo to po prostu bosko! Cale tlumy mlodych Japonek, ktore zgodnie ze swaja tradycja byly ubrane w jukaty, umalowane, po prostu przepiekne! Mam pelno zdjec, niestety zwykle robionych z ukrycia i z doskoku, wiec niestety nie najlepsze, ale i tak jest na co popatrzec! A w niedziele wybralismy sie na zwiedzanie Hiroshimy i zakochalam sie w tym miescie, choc widzialam tylko niewielka czesc. Ech, wielkie miasto, nie to co ta moja Matsuyama, i przepiekny ogrod japonski. W poniedzialek teoretycznie zakladaja mi internet, trzymac kciuki, zeby sie udalo, to juz bede na bierzaco, zrobimy galerie i bedziecie mogli poogladac zdjecia:) U mnie wszystko w porzadku, bez wiekszych zmian. Caluje i sciskam cieplutko!...PS. Kasiu, dziekuje za niespodzianke!!!!! Boski, prawda?!!!!:D
12.06.2006 | Komentuj (3)
Ha, mam wreszcie upragniony internet!!!! Mam nadzieje, ze moj wrodzony;) zdrowy rozsadek nie pozwoli mi siedziec przed kompem przez cala noc:D Dzis tez Gorg, z wrodzona cierpliwoscia, uczyl mnie zarzadzania galeria, tak wiec powoli bede wrzucac zdjecia, niestety nie mam chwili wytchnienia, wiec bede to robic w tzw. miedzyczasie. Mam nadzieje, ze juz za tydz bedzie mozna zobaczyc choc czesc zdjec. Nareszcie tez moge sie normalnie kontaktowac, pomijajac oczywiscie roznice czasu. Dzis mialam test, jutro zaczynam kolejna ksiazke, w nastepny poniedzialek mam test z kanji, w paitek seminarium. Ech marzy mi sie wolny weekend, bez obowiazkow...Niby nauka jezyka to sama przyjemnosc, a czasem nie wiem, jak sie nazywam i mam tej przyjemnosci nieco dosc. No, ale nie narzekam, juz nie moge sie doczekac, kiedy bede mogla wprowadzac wiedze w czyn, czyli rozmawiac po japonsku, bo na razie nie wychodze poza yyyyy....ano....yyyyy;)
Zaczelam troszke gotowac, odkad odkrylam, ze mam ruszt i losos z rusztu robi sie 5min:D A dzis zjadlam jedna z bardziej popularnych potraw japonskich, a mianowicie cary, curry (kary?)jap. kareraisu:D czyli indyjska potrawa z ryzem:D Mniam. Dzis w nocy mialam pierwsza powazna stycznosc z trzesieniem ziemi. Pierwsza niepowazna stycznosc przespalam, byla tak slaba. Natomiast dzis az sie obudzilam, lecz zanim (byla 5 rano) zdarzylam zareagowac, przestalo mi trzasc domkiem. Bylo podobno dosc silne, ale odczucie wlasciwie tylko trzesienia, nawet nic lekkiego sie nie przwrocilo. Nie macie sie wiec czym martwic, nic mi nie jest, a trzesienia ziemi nie sa tu akurat na Shikoku powazne. Jutro kolejny dzien, zaczelo sie robic cieplo i bardzo duszno. Jakos sobie radze, pozdrawiam wszystkich i zachecam do pisania np na gg:D Buziaki
14.06.2006 | Komentuj (1)
Wrzucilam pare zdjec do galerii, niestety jescze nie mozna bezposrednio ze stronki przejsc, ale uzgodnie to z moim glownym zarzadzajacym i bedzie:) A na razie: http://www.rycerze.net/japonia
Zapraszam:D
18.06.2006 | Komentuj (6)
Dodalam kolejne zdjecia, tym razem mojego pokoju w akademiku, wiec mozecie zobaczyc jak mieszkam:) Dzis wlasciwie powinnam siedzec caly dzien i uczyc sie kanji, bo jutro test, ae zrobilam sobie przerwe. W piatek bylam na obiedzie u jednego z doktorow z laboratorium. Bylam porzadnie spanikowana, juz widzialam ten japonski dom z podlogami wylozonymi tatami, siedzeniem na podlodze, jedzeniem paleczkami, i moje usilne proby nie robienia tysiaca bledow i konwersowania po japonsku. Ale oczywiscie bylo to kolejne zupelnie przestarzale wyobrazenie, mieszkanie bylo w bloku, w zupelnie zachodnim stylu:) Siedzielismy przy stole w kuchni i zajadalismy temakisushi, czyli bierzesz glony, nakladasz ryz a potem to, na co masz ochote-kawalki ryb, warzywa, owoce morza itp zawijasz i jesz:D Mnnniam bylo rewelacyjne, obrzarlam sie okropnie:] Ten moj doktor ma dwie coreczki, jedna 2latka a druga raptem 4 miesiace. Oczywiscie ta 2latka, miala sie miby mnie przestraszyc, a nie odstepowala mnie na krok i byla absolutnie zachwycona:D To czteromiesieczne sloneczko, tez bylo cudowne, ogolnie chcialo siedziec z nami przy stole i przy jakichkolwiek probach polozenia jej do lozeczka protestowala glosnym wrzaskiem:D Ogolnie japonskie dzieciaczki sa cudowne! A jesli ja sie nimi zachwycam, to mozecie sobie wyobrazic jak bardzo musza byc cudne;) Tylko zupelnie nie rozumiem jakim cudem z takich sloneczek wyrastaja takie 13-15 letnie koszmary, ktore mijam codziennie na rowerze?! Coz natura jest nieodgadniona;) Z nowych wiadomosci, to skrzywilo mi sie kolo w rowerze, a naprawa kosztuje tyle co polowa NOWEGO roweru:/ Wiec chyba na razie bede jezdzic na krzywym:/ No nic, wracam do kanji. Buziaki:*
23.06.2006 | Komentuj (9)
Wlasnie wreszcie porzadnie sie przeziebilam, odbilo mi sie na zdrowiu zmeczenie, zabieganie i pogoda. Albo leje i chlodno, albo slonce i ukrop. I ciagla wilgotnosc powietrza przekraczajaca, znosne dla mnie, normy. Wlasnie jest prawie weekend wiec leje, a pewnie od poniedzialku znow upaly. Ale za to korzystajac z przeziebienia i dwoch dni wolnych, wrzucilam sporo zdjec do albumu Zamek, specjalnie dla niektorych sporo zdjec zbroi:D Dodalam tez nowy album- Natura, tutaj sa zdjecia wspanialych japonskich kwiatow...ktore w wiekszosci takze rosna w Polsce:) U mnie na razie nie wiele sie zmienilo, kupilam sobie slicznego kwiata doniczkowego do pokoju, zepsulo mi sie kolo od roweru-jezdze na zepsutym, bo naprawa kosztuje tyle co polowa nowego roweru:/ Objadam gejfrutami, tutaj sa po prostu boskie w smaku! I odpoczywam. Troche sie tez musze pouczyc, ale ostatni test z kanji poszedl mi bardzo dobrze-98% na 100:D wiec lekko sie rozleniwilam, poza tym przeziebienie mi nie dodawalo energii. Przeczytalam tez wreszcie ksiazke-The constant gardener, nie wiem jak film ale ksiazka jest genialna, choc ciezka. Juz sie nie moge doczekac paczki z domu, tam bedzie cos do czytania po polsku:) Tutaj czytam po angielsku, odkrylam ze w sklepie na uniwerku sa dosc tanie angielskie ksiazki:) No coz, tutaj moim glownym jezykiem jest angielski,a niedligo bede musiala rozmawiac po japonsku. Np pierwsze powazne starcie z mowieniem bede miec w weekend, szykuje mi sie trzy dni u japonskiej rodziny, wiec non stop japonski, uff nie wiem jak to zrobie,ale juz mam ciarki na plecach:( No nic, najwyzej bede stosowac wypracowana metode "usmiechu + wakarimasen" czyli nie rozumiem:) Koncze bo czas na aspirynke i spac. Buziaki
Zapraszam do galerii

Polskie Stowarzysznie Przyjaciół Tybetu
Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl