Strona Główna

MOJA GALERIA

GALERIA
(Slub, Paryz i inne zdjecia)

Czas w Japonii

MOJE LINKI:
Alba Crux
Bractwo Maltańskie
Kalejdoskop zdarzeń

ARCHIWUM
2010
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec

17.03.2008 | Komentuj (4)
Jest poniedzialek, wieczor, sprzatnelam juz z nerwow wszystko co sie da, i pewnie sprzatnelabym jeszcze cos, ale juz nie mam sily. Maciej wylecial juz z Frankfurtu i pewnie teraz jest gdzies nad Rosja, hmmm moge sie myslic, bo z geografii zawsze bylam noga, w kazdym razie juz leci. Jutro, w porze obiadowej razem z moim Big bossem odbieramy go z lotniska. Tak wiec sporo sie u mnie zmieni. Poza tym wreszcie przyszla wiosna, przestalam miec w nocy 7 stopni, ostatnio jest w porywach nawet do 15-smieje sie, ze to prawie tropiki;P A wiadomo,ze z wiosna nadchodza zmiany, tak wiec pojawila sie nowa kanapa, ktora oczywiscie nie byla mi potrzebna, ale darowanegu koniowi...szczegolnie kiedy jest bialy, skorzany i tak slicznie wyglada w kuchni:D Pojawily sie tez wreszcie kwiatki-pierwiosnki i ziola w koszyczkach, zrobilo sie jakos bardziej radosnie. Nawet przesadzilam moja strelicje i posialam rzodkiewke, ale tak jak strelicja odzyla, tak rzodkiewka nie wyrosla;/ No nic, moze z rzezucha bedzie latwiej:D No i najwazniejsza zmiana-pojawily sie wreszcie zwierzaki, co prawda nie wymarzony kot, niestety Japonce nie pozwalaja trzymac zwierzat typu kot czy pies;/, ale dwa sliczne male szczurki:D Oczywiscie iles osob sie skrzywi z obrzydzenia, znajomy twierdzi, ze jestem nienormalna;P, ale ja uwazam, ze sa przeslodkie, na razie niezbyt inteligentne, ale sliczne. Poniewaz jest w nich rowniez ogromna energia do niszczenia wszystkiego naokolo, zostaly roboczo nazwane Plaga i Pozoga;D Pewnie skonczy sie na Kisi i Pusi niestety;] Wlasnie chroboca mi za plecami, bo nadchodzi noc, czas plagi i pozogi;P W pracy niby ok, ale nieustajaca frustracja i wyrzuty sumienia zwiazane ze zwierzakami nie daja mi spac, a kiedy spie to mam koszmary. Jestem na zakrecie, czas pokaze co z tego wyjdzie, na razie mam dwa lata stalej pensji na przemyslenie. Aktualnie mam ochote rzucic wszystko w pierony, jak zdaje sie mowi moja Mamusia;, niestety jestem zbyt odpowiedzialna, ech. No nic, koniec marudzenia, moze z M pod bokiem bedzie latwiej, na pewno bedzie sie komu wyplakac w rekaw;) Uciekam spac, jutro fantastyczny dzien:D Zycze Wszystkim pozytywnych zmian na Wiosne, spokojnych i radosnych nadchodzacyhc Swiat!


Zapraszam do galerii

Polskie Stowarzysznie Przyjaciół Tybetu
Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl